Nadszedł ten moment, gdy domy mody pokazują swoje międzysezonowe kolekcje zwane Resort/Cruise (zapowiadają to co nas czeka na fashion weekach). I wczoraj mieliśmy okazję zobaczyć prawie aż 90 sylwetek przygotowanych przez dom mody Chanel. To co najbardziej uwielbiam w przypadku Chanel to pomysłowość Karla Lagerfelda (głównego projektanta) w odniesieniu do scenografii pokazu. I tym razem Karl nie zawiódł 🙂 W paryskim Grand Palais umieścił okręt o długości 330 stóp o nazwie La Pausa (jak willa zbudowana przez Coco Chanel na południu Francji w latach 30tych), który stanowił tło pokazu i część wybiegu dla modelek. Było to mega spójne z samą kolekcją ewidentnie inspirowaną motywami marynistycznymi. Oczywiście na pokazie nie zabrakło ‚najwierniejszych fanek’, a jednocześnie muz i ambasadorek marki Chanel – m.in. Margot Robbie, Kristen Stewart czy Lily-Rose Depp  (ubranych w kreacje Chanel).

Ale muszę niestety przyznać, że mimo, iż oprawa pokazu robi ogromne wrażenie (statek, dźwięki wody czy kumania żab) to sama kolekcja już nie powala. Znalazło się kilka sylwetek nawet, których istnienia zupełnie nie rozumiem – Karl srsly poszatkowane jeansy? Na szczęście płodny umysł Karla Lagerfelda stworzył prawie 90 sylwetek, także jest z czego wybierać i da się znaleźć sporo perełek. Czasem dosłownie 😉 Klientki Chanel mogą wybierać spośród bermudów i spódnic midi w czarno-białe pasy, jasnych sweterków ze logotypem Chanel, beretów, wisiorów z zawieszką koła ratunkowego, t-shirtów z grafiką przedstawiających prom, słomkowych kapeluszy, błękitnych tunik czy maxi sukienek pokrytych ilustracją wzburzonych morskich fal. Oczywiście na wybiegu pojawiły się również słynne tweedowe żakiety, cygaretki czy ołówkowe spódnice – czyli to z czym dom mody Chanel najbardziej się kojarzy. Wśród modelek prezentujących tą marynistyczną kolekcję Chanel Resort mogliśmy dostrzec m.in. Gigi Hadid, jej siostrę Bellę czy polski akcent za sprawą Oli Rudnickiej.

Jeśli chodzi o makeup, który ‚lansowało’ Chanel na wybiegu to sprowadził się do bardzo mocnej i szerokiej czarnej kreski na oku – właściwie na całą powiekę 😉 do tego blada cera i usta nude – całą uwagę miało przyciągać mocne oko i biżuteryjne berety 🙂

 

Najlepsze sylwetki z pokazu (no dobra, trochę tego wyszło ;))

Chcę to mieć! <3

Nosiłabym!

Najsłabsze propozycje od Chanel – sorry, Karl, ale tego bym nie założyła 🙁 I coś niestety, ale te białe rajstopy jednak mnie nie przekonują 😉 Trochę jakbym miała wrócić do podstawówki, gdy mama kazała mi je nosić 😉

 

Źródło zdjęć: vogue.com, wwd.com, wmagazine.com