Sezon festiwali muzycznych zaczyna się powoli rozkręcać. A co za tym idzie można dać się ponieść wyobraźni i poszaleć ze stylizacjami wybierając się na festiwal. Tak naprawdę to jedna z niewielu takich okazji kiedy możemy poeksperymentować z ciuchami, makijażem czy fryzurą – wszystkie chwyty dozwolone. Tu nie ma czegoś takiego jak za dużo brokatu, kryształów, kwiatów we włosach czy odkrytego ciała (oby tylko nie zamarznąć :P). Sama z resztą już za moment wybieram się na Orange Warsaw Festiwal (już nie mogę się doczekać koncertu Florence!) i mam zagwostkę „jak się ubrać? Jak się umalować? Jak się uczesać?”. Typowa kobieta ze mnie 😛 Szafa zawsze „pusta”, gdy przychodzi co do czego. Na szczęście na pomoc przychodzi internet 😉 A skoro już przeszperałam go w poszukiwaniu to inspiracji to czemu miałabym nie ułatwić Wam życia i się nimi podzielić? 😉 Dlatego powstał ten post – aby zebrać w jednym miejscu mnóstwo różnorodnych pomysłów festiwalowych. Może podobnie jak i dla mnie, staną się one dla Was źródłem inspiracji i pomogą rozgryźć „problem” stylówek idealnych na festiwal.

Co się zawsze sprawdza idealnie na festiwalu? Jeans (szorty, ogrodniczki, jeansowe kurtki), zwiewne sukienki w stylu boho, przezroczystości (np. w formie koronek), t-shirty z nadrukami, krótkie topy, wszystko cp jest z frędzlami, kolory – każdy jest dozwolony, kapelusze, kwiatowe wianki i skórzane botki 😉 A w naszym klimacie – szczególnie na Opener’ze – kalosze i płaszcze przeciwdeszczowe 😉 Czego nie polecam? odkrytych butów 😉 U nas nigdy nie wiadomo kiedy spadnie deszcz i będziemy gołymi stopami taplać się w błotku 😛

Myślicie, że z kaloszami czy skórzanymi botkami nie da się dobrze wyglądać? A może płaszcz przeciwdeszczowy Was oszpeci? A jednak da się w nich dobrze wyglądać 😛 Dowody poniżej 😉 [poza tym sorry, ale przeżycie Opener’a bez kaloszy nie należy do najłatwiejszych zadań – niestety sprawdzone na własnej skórze]

A co zrobić sobie z twarzą? Jak się uczesać? Na festiwal można poszaleć 🙂 Wszystkie chwyty dozwolone – brokat, kryształtki na twarzy, mocne kolory, warkocze, koki, fale, wianki – nie ograniczajcie się 🙂

Mam nadzieję, że pomogłam Wam znaleźć pomysł na siebie i już nie spędza Wam snu z powiek myśl „jak tu się ogarnąć na festiwal?!” ;P Ale to co najważniejsze – nieważne jak będziecie wyglądać, jaka będzie pogoda, grunt żebyście się świetnie bawili! I tego Wam życzę w tegorocznym sezonie festiwali muzycznych 😀

 

Źródło zdjęć: Pinterest, Google Images, WhoWhatWear.com, Vogue.com, Intagram