Za naszymi oknami powoli pojawia się jesień, a projektanci już zaczęli nas 'atakować’ swoimi kolekcjami na najbliższą wiosnę 🙂 Między innymi za to kocham modę – nie stoi w miejscu, wybiega mocno do przodu dając nam coś do wyczekiwania. Nim nadejdzie zima i zapadniemy się w cieplutkie wełniane swetry, opatulimy wielkimi szalami i schowamy pod obszernymi czapami to możemy nacieszyć oko lekkimi materiałami, kolorami, zwiewnością i przezroczystością, która będzie na nas czekać na wiosnę 🙂 Co oferują nam projektanci na starcie 'miesiąca’ mody, który rozpoczął się w Nowym Jorku? Zobaczcie sami 🙂

*subiektywny wybór 'najciekawszych’ moim zdaniem kolekcji

 

Rodarte

Natura za scenerię. Pokaz w strugach deszczu. Goście pod parasolami. Kolekcja jakby żywcem wyjęta z jakiegoś bajkowego świata <3 Pełna falban, kwiatów, zwiewnych materiałów w kontraście do ciężkich skórzanych sukienek, czystej bieli, ale też intensywnej czerwieni.

Carolina Herrera

Krata, kwiaty, grochy, suknie malowane jakby akwarelami, koronki, kolory słońca, biele – to właśnie szykuje dla nas na wiosnę Carolina Herrera. Jest kobieco i lekko – idealna kolekcja na przebudzenie po zimie <3

Tom Ford

Skóra, skóra i jeszcze więcej skóry 🙂 Taka właśnie jest kolekcja domu mody Tom Ford. Blisko ciała i seksownie – czyli znak rozpoznawczy Toma Forda. Ale żeby nie było tak 'ciężko’ to pojawiły się też satyna i koronka. Moim zdaniem kolekcja mało 'wiosenna’ – szczególnie, że zdominowana przez czerń, ale… co kto lubi 😉 Za to te skórzane kurtki chętnie przygarnęłabym na jesień, która zbliża się do nas wielkimi krokami.

Zimmermann

Kolekcja zdominowana przez błękity i biele. Wkradł się też patchwork 😉 Trochę sportowo, trochę etnicznie.

 

Proenza Schouler

Kolekcja zdecydowanie zdominowana przez jeans <3 Przeplecionymi błyskiem, podany w oversizowej formie z przerostem rękawów i akcentem patchworkowym. To co nie przypadło mi do gustu? Buty 🙁

 

Oscar de la Renta

Osobiście uwielbiam kolekcje domu mody Oscar de la Renta <3 I tym razem nie zawiodłam się. Czuć klimat boho 🙂 Są frędzle, dużo koloru, lekkość i ogrom wzorów 🙂

 

Michael Kors

Duuuuużo kolorów – to na pewno wyróżnia kolekcję Michela Korsa na tle pozostałych zaprezentowanych w trakcie tygodnia mody w Nowym jorku. Projektant nie bał się ich miksowania. I dobrze! Gdyż wyszło mu to świetnie. Kolekcja bardzo miejska z przeplecionymi motywami plażowymi 🙂

 

Marc Jacobs

Marc pop raz kolejny skradł moje serce przygotowaną przez siebie kolekcją <3 Według mnie zdecydowanie najlepsza ze wszystkich zaprezentowanych w ramach NYFW. Przypomina, że moda to też zabawa, którą należy traktować z przymrużeniem oka. Ponadto projektant pokazał swoją pomysłowość i kunszt krawiecki. Pojawiły się przerysowane falbany, było lekko teatralnie – może nawet wręcz cyrkowo. A do tego blink blink, błyski i flesze, a pióra się sypały. Róź nie jest już straszny patrząć na cudeńka z kolekcji Marc Jacobs. Mimo, że większość projektów mocno zniekształca sylwetkę, to robi to jakoś tak sensownie i modelki wciąż wyglądają uroczo w tonie falban, kokard i piór.

 

Calvin Klein

W kolekcję wkradły się plisy, przekręcone formy, marszczenia i… sporo koloru. A do tego motyw ze 'Szczęk’ <3

 

Anna Sui

Lekko, zwiewnie i kwieciście – tak można podsumować kolekcję domu mody Anna Sui na wiosnę 2019. Można w niej dostrzec również klimaty morskie, a dokładniej motyw muszelek. Kolekcja zdecydowanie nadająca się na wakacje w jakimś chillowym miejscu, ale nie pogardziłabym nią również spędzając lato w mieście. A co! Warto rozruszać trochę miejskie ulice kolorem 😉

 

I to byłoby na tyle w ramach NYFW 🙂 Jak się podobają kolekcje? Znaleźliście coś dla siebie? Ja już wiem, że na wiosnę szafa wzbogaci mi się w falbany 😉 Czyżby nadchodził dla mnie sezon w którym sięgnę po bardziej dziewczęce 'kreacje’? We will see 😉

A póki co czas się przenieść na Londyński Tydzień mody i przekonać się co kolejni projektanci dla nas przygotowali na wiosnę 🙂 Ale o tym w kolejnym poście 😉

 

Źródło zdjęć: vogue.com